Jakie ubrania kupujemy, a potem żałujemy? [na podstawie komentarzy]

W mojej części Internetu, czyli po tej stronie, którą pokazują mi obecnie algorytmy, znalazły się dyskusje na temat elementów garderoby, których przeciętny człowiek kupuje za dużo. Zebrałam najczęściej pojawiające się komentarze – zobaczcie jak to wyszło 🙂 .

Nie wiem, czy tak jak ja będziecie mieli wrażenie, że nieważne czy o błędach zakupowych mówimy z punktu widzenia stylisty (tak jak tu), czy samych kupujących – powody pozostają te same, tylko opisane są innym językiem.

T-shirty

Zacznijmy od bomby. No bo kto nie potrzebuje T-shirtów? A jednak wielu z nas przyznaje, że kupuje ich za dużo. A właściwie nie tylko kupuje, bo też część z nich dostaje. Sporo osób ma takie doświadczenia, że wydaje pieniądze na T-shirty, bo tych „nigdy za wiele”, zwłaszcza jeśli chodzi o koszulki bez nadruku, tzw. basic. Praktyka pokazuje jednak, że granica naszych potrzeb istnieje i kolejne sztuki nie będą przez nas wykorzystywane. Do tego koszulki z krótkim rękawem są dosyć popularnym prezentem, który dostajemy od bliskich albo nawet od firm na różnego rodzaju konferencjach, czy imprezach.

Sportowe ubrania

Zamiast zacząć ćwiczyć, kupujemy sportowe ubrania. Poniesiony wydatek ma nas zachęcić do aktywności fizycznej. Tylko czy to działa? Z komentarzy wynika, że raczej nie. Tak jak w przypadku karnetów na siłownię. Odwrócenie kolejności byłoby znacznie bardziej skuteczne 😉 .

Apaszki, szaliki, czapki

Bo „każda kobieta musi mieć apaszkę, a zimą wszyscy zakładamy czapki i szaliki”. Wychodzi na to, że nie wszystkie kobiety lubią lub potrafią nosić apaszki, a zimą zakładamy tylko ulubione czapki i szaliki: te najwygodniejsze, najodpowiedniejsze do pogody, najbardziej twarzowe.

Wymagające, nieprzyjemne materiały

Im więcej czasu trzeba poświęcić na pielęgnację ubrania: prasowanie, „odkłaczanie”, usuwanie zmechaceń, tym mniej chętni jesteśmy, aby je zakładać. Nawet gdy ubranie bardzo nam się podoba, ale jest wymagające w „eksploatacji”, nosimy je rzadko. To samo dotyczy nieprzyjemnych materiałów, zwłaszcza takich, w których się pocimy. Ile razy w ciągu roku chcemy zaryzykować przepocenie w towarzystwie? Okazuje się, że ani razu.

Kiepskiej jakości: paski, buty, torebki

Dobrej jakości buty, czy torebka to spory wydatek. Dlatego często wybieramy tańsze wersje, które potem piętrzą się w szafie: bo za szybko przestały się dobrze prezentować, więc kupiliśmy następny egzemplarz, a stary jednak był za mało zniszczony, by go wyrzucić; bo nie były wystarczająco funkcjonalne itd.

Dodalibyście coś do tej listy? Ja myślę, że można by było uzupełnić ją o bieliznę, bo mam wrażenie, że potrafimy kupować kolejne sztuki w takich ilościach, jakby nie istniały pralki. Podobne przemyślenia mam na temat spodni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s