Dlaczego chcemy mieć? – rozmowa z psycholożką dr. Agnieszką Bojanowską

Dlaczego tak bardzo chcemy mieć? Bez względu na środowisko, własne zdrowie…

AB: Kupowanie produktów spełnia różne funkcje, w zależności od tego, co aktualnie kupujemy. W niektórych sytuacjach nowe rzeczy to oznaka statusu, w innych – dbałość o własny komfort i wygodę, w jeszcze innych to sprawa bezpieczeństwa osobistego. W zasadzie patrząc na samo zachowanie (kupowanie) nie da się powiedzieć za wiele o jego powodach, trzeba kopać głębiej i próbować dociekać indywidualnych motywacji stojących za danym zakupem. Tu na pomoc przychodzą nam obecne w psychologii teorie wartości – można zastanawiać się na przykład jakie funkcje pełnią zakupy dla kogoś, dla kogo dużą wartością jest prestiż. Dla takiej osoby kupno nowego samochodu może pełnić funkcję właśnie tego wspomnianego prestiżu – kupię samochód, inni będą patrzeć na mnie z podziwem. W przypadku osoby, dla której z kolei ważniejsze jest bezpieczeństwo osobiste, własne czy rodziny kupno samochodu może być wyrazem dbałości o siebie, rodzinę, zdrowie.

Czy konsumpcjonizm to postawa nabyta, czy dzieci uczą się go od rodziców?

AB: Jeśli potraktujemy kupowanie jako środek do realizacji własnych wartości, to z pewnością można uznać, że w pewnym stopniu jest to związane z domem rodzinnym. To stamtąd wynosimy część naszego systemu wartości, który potem w pewnym sensie steruje naszym zachowaniem. Czyli jeśli w moim domu ważna była ekologia, to wtedy jest większa szansa że jako osoba dorosła będę jednak zastanawiać się nad konsekwencjami moich zakupów dla środowiska. Z drugiej strony, wartości mogą się zmieniać pod wpływem naszych doświadczeń w życiu dorosłym, chociażby od kręgu znajomych, wartości organizacji, w której pracuję, wartości partnera czy partnerki.

Co takiego jest w naszych czasach, że się fiksujemy na tym, żeby mieć?

AB: Ze wszystkich stron jesteśmy bombardowani przekazami, naładowanymi emocjonalnie, które mówią nam, że mamy kupować. Trudno się temu oprzeć, szczególnie kiedy tyle rzeczy jest dostępnych, tanich, a sprzedający starają się za wszelką cenę ułatwić nam zakup proponując np. zakupy na raty. Czyli z jednej strony mamy ciągłe zachęty do kupowania, z drugiej – dużą łatwość i dostępność produktów i ogólnie przyjęte normy społeczne mówiące, że kupowanie coraz to nowych rzeczy jest w porządku. Plus jest taki, że to się zmienia w niektórych środowiskach, na przykład takich, które stawiają na zasady typu zero-waste.

Uśmiechnięta pani w reklamie robi dzieciom kanapki ze słodkim kremem czekoladowym. Czy kupując słoik z produktem ja nie próbuję przypadkiem kupić uśmiechu tej pani i jej szczęścia rodzinnego?

AB: To już pytanie do specjalisty od reklamy, ale z pewnością przekazy naładowane emocjami trafiają do nas bardziej niż tylko suchy, racjonalny przekaz. Tak działa nasza uwaga – szybciej i łatwiej zwracamy uwagę na informacje zabarwione emocjonalnie, łatwiej też takie przekazy zapamiętujemy.

Co możemy zrobić, żeby wyjść z błędnego koła konsumpcjonizmu? Może odpowiedzią jest minimalizm?

AB: Chyba dość dobrym sposobem na wyjście z tego koła jest ćwiczenie refleksyjności, ale to wymaga oczywiście dużego wysiłku, zadawania sobie ciągle pytań: po co mi ta nowa rzecz, z czym mi się kojarzy, co ja chcę uzyskać kupując ją? Czy to mi poprawi nastrój? Na jak długo? W ogóle dobrym pomysłem w tym kontekście wydaje się też ćwiczenie tzw. uważności (mindfulness), skupiania się na tu i teraz, spokojnego, uważnego bycia w świecie. Takie treningi pomagają zwolnić trochę tempo, a przez to zwalniają nam się zasoby umysłowe i stać nas na większą refleksyjność. Poza tym są dobrą techniką na radzenie sobie ze stresem.

Dziękuję za rozmowę 🙂

4 myśli na temat “Dlaczego chcemy mieć? – rozmowa z psycholożką dr. Agnieszką Bojanowską

  1. Temat rzeka. Tutaj to opowieść z stylu „casual”, więc bez tych wszystkich problemów, które kupowanie i posiadanie przynosi.
    Z jednej strony posiadanie to przejaw statusu. Bardzo dobrze opisał to Thorstein Veblen w Teorii rasy próżniaczej, która to klasyczna dziś analiza konsumpcji, mimo swych lat, nadal znajduje współczesne oblicze. W jakiś sposób dlatego właśnie reklama drogiego samochodu, wciąż odnosi się do sukcesu potencjalnego posiadacza.
    Posiadanie można także czytać w kategoriach psychologii ewolucyjnej, gdzie tak naprawdę siłą mojej wartości w społeczeństwie staje się siła jaką przydajemy przedmiotom: biżuteria, meble, samochody, wille, jachty…
    Pomijam w tym momencie kwestie związane np. z długami konsumpcyjnymi, problemami z zadłużaniem się wynikające z uzależnień behawioralnych (np. zakupoholizm), czy to, co dotyka ludzi odreagowujących (umownie) niskie poczucie własnej wartości poprzez kupowanie.
    Gdzieś z drugiej strony jest świadomość ekologiczna, etyczna, czy ekonomiczna całego procesu związanego z produkcją, dystrybucją i sprzedażą.

    Polubienie

    1. Wydaje mi się, że najważniejsze to poznać odpowiedź na pytanie: dlaczego JA kupuję? Tzn. zrozumieć siebie i własne motywy (spośród tych wielu możliwych), bo wtedy możemy dokonywać świadomych wyborów.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Znam ludzi, którzy nie wiedzą dlaczego kupują. I np. dopiero terapia uświadamia im przyczynę i skutek. Oczywiście to w jakiś sposób przypadek skrajny. Jest wiele stanów pośrednich, co nie znaczy wcale, że uzyskanie odpowiedzi na pytanie o „ja kupujące” jest łatwiejsze.

        Polubienie

      2. Nie jest to łatwe zadanie i czasem odpowiedź kłóci się z naszym wyobrażeniem siebie, a to jest kolejne wyzwanie 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s