20 września 2022
Kochasz zwierzęta - zostań weterynarzem. Lubisz podróżować - ślij cv do linii lotniczych. Czy decyzja o wyborze zawodu na pewno sprowadza się do odpowiedzi na jedno proste pytanie?  Prawdopodobnie podnoszą
13 września 2019
  Kiedy śledzę w polskich mediach ważne tematy:  kryzys klimatyczny, prawa kobiet, prawa społeczności LGBT etc. to uderza mnie bardzo niski poziom dyskusji. Jak powinna wyglądać komunikacja, żeby nasza rozmowa pozostawiła
08 lipca 2019
  Dr Agnieszka Bojanowska jest psychoterapeutką. Prowadzi psychoterapię osób dorosłych doświadczających kryzysów psychicznych i w codziennym funkcjonowaniu. Od 15 lat pracuje naukowo na Uniwersytecie SWPS. Ma doktorat z zakresu psychologii szczęścia

Artykuły z tej kategorii

 

Kochasz zwierzęta - zostań weterynarzem. Lubisz podróżować - ślij cv do linii lotniczych. Czy decyzja

o wyborze zawodu na pewno sprowadza się do odpowiedzi na jedno proste pytanie? 

Prawdopodobnie podnoszą teraz rękę studenci weterynarii, którzy zrezygnowali z nauki, gdy okazało się, że przyszły zawód to nie tylko ratowanie zwierząt, ale też nierzadko ich usypianie…

Zacznijmy od początku. Wybór zawodu to całkiem skomplikowany proces. Do rozważenia jest wiele kwestii:

  • pragnę być przedsiębiorcą, czy wolę pracować na etacie?
  • Na jaką potrzebę rynku potrafię odpowiedzieć za pomocą swoich umiejętności?
  • Na co byłbym w stanie poświęcać 8h dziennie przez 5 dni w tygodniu?
  • Chcę mieć jedno, a może wiele źródeł dochodu? Czy chcę uzyskać dochód pasywny (przynajmniej częściowo)?
  • Jakie wynagrodzenie mnie satysfakcjonuje?

 

 

Wybór formy zatrudnienia

Chociaż dzieci zazwyczaj nie znają pojęcia “forma zatrudnienia”, wiedzą jednak że ich rodzice “chodzą do pracy” lub “mają firmę”. Natomiast jest duża szansa, że w domach, w których dorośli pracują na etacie, ich pociechy nie zdają sobie sprawy, z czym wiąże się posiadanie firmy i  vice versa.

Pomaganie w podjęciu decyzji, zwłaszcza własnemu dziecku, jest o tyle trudne, że mamy na temat sposobów zarabiania pieniędzy własne przekonania, często bardzo silne, a przy okazji próbujemy dziecko chronić. Przedstawienie dostępnych opcji w sposób możliwie obiektywny, jest wyzwaniem. 

Własna firma wiąże się ze zmiennymi kwotami comiesięcznych wpłat na konto, elastycznymi godzinami pracy (w obie strony, czyli może ich być mniej lub więcej, niż na etacie), potrzebą znajomości prawa (można zlecać to zadanie radcy prawnemu lub księgowemu), reagowaniem na zmieniające się warunki rynkowe, elastyczną liczbą dni wolnych (w obie strony). Wszystkim, którzy jeszcze nigdy nie mieli firmy i chcieliby lepiej zrozumieć realia, z którymi mierzą się przedsiębiorcy w Polsce, polecam książkę "Biznes w kraju dziadów".

Z kolei praca na etacie jest ściśle związana z rutyną: stałe wpływy finansowe (co daje stabilność, ale też spowalnia wzrost zarobków), stosunkowo stały zakres obowiązków, czas pracy w określonej rutynie, znana liczba dni urlopowych. Praca na etacie wiąże się też ze specyficznymi relacjami społecznymi, tzw. relacjami zawodowymi, które jedni będą sobie cenić, a inni uważać za nieszczere lub toksyczne. 

Która forma zarabiania sprawdzi się u Twojego dziecka? Jeśli uda Ci się przedstawić fakty, a swoje przekonania zachowasz dla siebie, dasz dziecku szansę na świadomy wybór. 

 

Zawód

Jeszcze trzydzieści lat temu żadne dziecko nie marzyło o zostaniu YouTuberem. Dziś jest inaczej. Ciągle tworzą się nowe profesje, a inne odchodzą w zapomnienie. Można nawet stworzyć zawód samemu, jeśli tylko znajdzie się grupę odbiorców dla swoich usług. Wydaje się, że ważniejsze jest wykształcenie odpowiedniego sposobu myślenia, niż ukierunkowanie na konkretny zawód od najwcześniejszych lat. 

Właściwie każdy zawód można sprowadzić do formuły: unikalna kombinacja umiejętności + potrzeba społeczna = wartość dodana. Jeśli Twoje dziecko będzie potrafiło odpowiedzieć na trzy pytania: 1) jaką kombinację cech posiada (każda cecha może być talentem lub tzw. słabą stroną - wszystko zależy od kontekstu) 2) jakiej grupie ludzi chciałoby pomóc 3) jaką korzyść odczują osoby, którym pomoże, poradzi sobie z wyborem kariery, niezależnie od tego jakie zawody będą istniały, gdy wejdzie na rynek pracy. 

Żyjemy w czasach wspaniałych. Wolno nam podglądać życie innych ludzi, ponieważ sami nam je pokazują. Pod tym względem YouTube zmienił nasze życie, a w kontekście podejmowania decyzji zawodowych jest to zmiana na lepsze. Gdy Twoje dziecko marzy o Harvardzie, może obejrzeć dzień z życia studenta tej uczelni. Gdy interesuje się konkretnym zawodem, posłucha o jego blaskach i cieniach (filmy zazwyczaj opisane jako "my life as...", "why I quit job as..."). Przedsiębiorcy również chętnie dzielą się w Internecie swoimi doświadczeniami. YouTube to czyste złoto, jeśli chcemy podejrzeć życie tych, którzy zawodowo są w miejscu, w którym chcielibyśmy kiedyś się znaleźć (albo tylko wydaje nam się, że o tym marzymy :)) 

 

To ile tych pieniążków? 

Jak najwięcej! A co, jeśli masz małą firmę, która świetnie prosperuje, przynosi w pełni satysfakcjonujące pieniądze i świetny zespół, a większe dochody wiązałyby się z zarządzaniem całą siecią firmową, olbrzymim zespołem, w którym pojawiają się niesnaski i obowiązkami, których nie znosisz? 

Dla jednych duże pieniądze to 10 tys., są tacy, którzy nie przeżyliby za 100 tys., a jeszcze inni są zadowoleni, że na ich koncie co miesiąc pojawia się 5 tys. Każdy człowiek ma inaczej wyznaczony poziom finansowy, przy którym odczuwa bezpieczeństwo. Podobno magiczną granicą jest 20 tys., a po tym poziomie dodatkowe pieniądze nie przynoszą już takiej radości, powszednieją. Cóż, życzę nam wszystkim, abyśmy mogli wyrobić sobie na ten temat własną opinię. 

Rozmawiamy jednak o dzieciach. Młodzi ludzie mają w sobie wiarę i optymizm, których często brakuje u osób dorosłych. Nierzadko dzieci słyszą więc od zatroskanych rodziców, że wymarzony zawód wpędzi je w kłopoty finansowe. 

Tymczasem każdy człowiek dysponuje unikalną kombinacją kompetencji, więc zawsze istnieje szansa na dodanie od siebie drobnej zmiany, która zadecyduje o naszym sukcesie w zawodzie, w którym innym się nie powiodło. Jedna stylistka zamknie działalność, bo "przecież rynek się już nasycił", druga będzie miała kalendarz wypełniony na dwa lata wprzód, bo połączyła psychologię z zawodem stylisty i świadczy unikalną usługę. 

 

Załóż dupochron i fruń

Trudno przekonać rodzica, że dziecko zapewni sobie dobrobyt finansowy, nawet jeśli wybierze tzw. niedochodowy zawód. Niepowodzenia są nieodłączną częścią życia, a co cię nie zabije, to cię nie zabije, ale poturbować może. Istnieją sposoby na zmniejszanie ryzyka: utrzymywanie wielu źródeł dochodu, w tym dochodu pasywnego. 

Drobne dorywcze zadania (np. copywriting na niewielką skalę), sporadyczne prace weekendowe (np. obsługa wesel) i inne, które na studiach zapewniają kieszonkowe, mogą być poduszką finansową, pomagającą spłacać rachunki. Ostatnio dużo mówi się o dochodzie pasywnym - dochodzie bez stałego angażowania własnej pracy. Przykładem mogą być popularne banki zdjęć. Wgrywamy tam swoje zdjęcia i zarabiamy za każdym razem, gdy zostaną pobrane. 

Wybór zawodu nie jest prostą decyzją. Na szczęście współczesne dzieci dostały narzędzia, których nie mieli ich rodzice i to daje nadzieję, że wyrosną na spełnionych zawodowo dorosłych.

 

Pomóż dziecku wybrać zawód

20 września 2022

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.

​​​​​​​

​​​​​​​