Minimalistą być, czy nie być? Planowanie zrównoważonej garderoby – krok 1.

Załóżmy, że dzisiaj podjęliśmy decyzję, że od tej pory zawartość naszej szafy będzie kompletowana w zrównoważony sposób. Co teraz? Od czego zacząć? W jakie pułapki najłatwiej wpaść? Idę o zakład, że jednym z pierwszych pytań, jakie sobie zadamy, będzie: czy chcę spróbować minimalistycznej garderoby? Minimalizm sporo namieszał w ostatnich latach. Powstało na jego temat mnóstwo filmów, książek, blogów… Jedni twierdzą, że minimalizmowi zawdzięczają lepsze życie, inni, że egzystencja minimalistów jest smutna, bo ciągle sobie czegoś odmawiają.

Czy chcesz budować minimalistyczną garderobę?

Jeśli mamy w szafie dużo ubrań, przekłada się to na ich większą rotację: rzeczy wolniej się niszczą, bo poszczególne sztuki zakładamy rzadziej. Na każde ubranie przypada mniejsza liczba prań. Codziennie możemy wyglądać inaczej. Jednak, jeśli np. zmieni się nasza waga, zostaniemy z pełną szafą bezużytecznych dla nas ciuchów. To, czy lepiej sprawdzi się u kogoś minimalizm, jest kwestią indywidualną, dlatego przed podjęciem decyzji, warto przeanalizować wszelkie za i przeciw.

Wybierz minimalizm, jeśli:

  1. Twoja waga zmienia się często. W razie zmiany rozmiaru łatwiej będzie oddać do drugiego obiegu mniejszą pulę odzieży. Gdyby nie udało się rzeczom znaleźć drugiego domu, lepiej, żeby było ich jak najmniej.
  2. Twój gust nie jest stabilny. Kiedyś przeczytałam u jednej z polskich stylistek, że robi ona przegląd szafy co miesiąc i za każdym razem pozbywa się części ubrań, ponieważ czuje, że są już „nie jej”, tzn. nie są w jej stylu. Jeśli Twój styl zmienia się z miesiąca na miesiąc, a więc pozbywasz się ubrań często, minimalizm pomoże Ci ograniczyć liczbę niechcianych ubrań.
  3. Nie jesteś jeszcze pewien/pewna, w których fasonach i kolorach jest Ci dobrze. To znaczy, że będziesz dokonywać lepszych i gorszych wyborów. Część zakupów nie wypali. Uczysz się. Na minimalistycznej garderobie najłatwiej Ci będzie poznać, co Ci pasuje w ubraniach, a co nie.
  4. Masz mało miejsca w szafie. To wcale nie jest banalny argument. Jeśli Twoja szafa jest mała, przy dużej liczbie ubrań, część z nich nie będzie odpowiednio przechowywana i w konsekwencji, przestaniesz w nich chodzić, bo: a) będą wiecznie pomięte, b) nie będziesz o nich pamiętać, gdy zostaną zepchnięte w kąt.
  5. Zestawianie ubrań to nie jest Twoja specjalność. Być może nie jesteś typem, któremu z łatwością przychodzą „zakupy we własnej szafie”, czyli tworzenie nowych zestawień z ubrań, które już sobie kupiłaś/eś. Minimalizm ułatwi Ci „wyciśnięcie” maksimum kombinacji z ubrań w Twojej szafie.

Rozważ minimalizm, jeśli:

  1. Kupujesz w sieciówkach. Minimalizm zmotywuje Cię do szukania ubrań ponadczasowych i dobrej jakości – łatwiej będzie Ci ocenić, które fasony/marki się sprawdziły, a co było stratą czasu oraz pieniędzy. Staniesz się odporna/y na trendy, które napędzają zgubne skutki fast fashion.
  2. Spodziewasz się, że nie stać Cię na ubrania dobrej jakości. Niech rzuci kamień ten, kto od jakości woli tandetę. Wolisz mieć 30 szmat, czy 10 porządnych ubrań?

Być może minimalizm to nie Twój kierunek:

  1. Rzadko pozbywasz się ubrań: dokładnie wiesz, co masz w szafie, kochasz swoje ubrania i nosisz każdą rzecz.
  2. Chodzisz na zakupy do własnej szafy. Potrafisz tworzyć nowe zestawy z ubrań, które już masz, spojrzeć na nie z nowej perspektywy. Zanim coś dokupisz, upewnisz się, że dotychczasowe nabytki nie są w stanie zaspokoić Twoich potrzeb.
  3. Kupujesz rzadko i rozważnie.

Mityczny własny styl

Często wspomina się, że aby świadomie zbudować garderobę, najpierw należy znaleźć tzw. własny styl. Nie do końca się z tym zgadzam. Na pewno osoby, które ubierają się w spójny sposób, są bardziej odporne na błędy zakupowe. Mam jednak wrażenie, że poszukiwanie „własnego stylu” jest podobne do definiowania tzw. życiowej pasji. Co nazwiemy naszą „życiową pasją”, jeśli tak samo kochamy jazdę konną, kajaki, kolorowanki, gotowanie i podróże? Co orzekniemy „naszym stylem”, gdy jednocześnie podobają nam się rock, glamour i preppy? Nie takie proste jest wyznaczenie wspólnego mianownika dla tak eklektycznego zbioru, może to potrwać latami, a w międzyczasie przecież w coś się trzeba ubierać. Dlatego (moim zdaniem) najskuteczniej jest zacząć od budowania praktycznej szafy, odpowiadającej naszemu trybowi życia, a własny styl wypracujemy z czasem. Jakie jest Wasze zdanie?

Najważniejsze dobre chęci?

Dróg do osiągnięcia celu jest wiele. Jeśli postanowimy, że chcemy zminimalizować wpływ naszych decyzji zakupowych na środowisko, prędzej czy później wypracujemy schemat, który nam pozwoli osiągnąć oczekiwany rezultat. Najważniejsza jest konsekwencja 🙂 .

Jedna myśl na temat “Minimalistą być, czy nie być? Planowanie zrównoważonej garderoby – krok 1.

  1. Ja od siebie bym dodała, by na spokojnie przemyśleć co faktycznie nosimy i co faktycznie nam się przyda. Po sobie wiem, że miałam MNÓSTWO ubrań, które były kupowane pod wpływem chwili, albo dlatego że „coś jest modne”. Ostatecznie jednak wybierałam to co zawsze, co było proste i od początku „moje”. Czyli klasyczne sukienki od http://modbis.pl/pol_m_Sukienki_Sukienki-kopertowe-1152.html albo jeansy i proste t-shirty z napisami. Ostatecznie, gdy zaczęłam porządki w szafie uzmysłowiłam sobie, że nic innego nie jest mi potrzebne i wszystkie inne rzeczy oddałam po znajomych i po rodzinie. Wystarczyło na spokojnie wszystko przeanalizować i szafa nijako sama się „uporządkowała” i nabrała sensu. Także polecam takie podejście zdecydowanie.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s