Skąd brać pieniądze na odpowiedzialne zakupy ubraniowe?

Czy odpowiedzialna moda to większy wydatek? Czasem tak, ale zwykle nie 🙂 . Żeby nie było za prosto, na cenę ubrania składa się nie tylko kwota, jaką wykładamy przy kasie, ale też czas poświęcony przez nas na szukanie danej rzeczy, koszt jednostkowego założenia ubrania, czyli gotówka / liczba użyć, czy potencjalna wartość odsprzedaży rzeczy na rynku wtórnym. Cena będzie też zależała od tego, czy kupimy ubrania nowe, czy z drugiej ręki oraz na jakie marki się zdecydujemy (można przecież kupić w wersji vintage np. spódnicę chanel, płacąc za nią jakieś 1 500 zł). Nietrudno się w tych finansach pogubić, dlatego dzisiaj chciałam zwrócić uwagę na kilka kwestii, które ułatwiają znalezienie odpowiedzi na pytanie, skąd wziąć pieniądze na odpowiedzialne zakupy ubraniowe i ile to właściwie kosztuje.

Dane wyjściowe 😉

Statystyczny Polak w ciągu roku wydaje na ubrania ok. 1 300 zł. W uproszczeniu cena sztuki ubrania w sieciówce zazwyczaj waha się w granicach 40-300 zł (w zależności od tego, czy kupujemy T-shirt, czy droższą część garderoby), a w przypadku polskiej marki odzieżowej te kwoty będą dwa razy wyższe, czyli 80-600 zł. Z kolei ubrania z drugiej ręki to bardzo bogata skala: od 1 zł do ceny w wysokości 80-90% wartości rynkowej ubrania (w przypadku markowych ubrań). Czyli jeśli będziemy się ubierać w sieciówce, możemy za tę kwotę kupić minimum 4 sztuki ubrań, a maksymalnie aż 32. W przypadku polskiej marki odzieżowej dwa razy mniej, a z drugiej ręki: jakbyśmy się uparli to i 1 300 sztuk.

Ile to czasu i ile pieniędzy?

Zdecydowanie najwięcej jest w Polsce oddziałów sieciówek, ale czy na pewno to tam zakupy robi się najskuteczniej? Osobiście uważam, że wcale nie. Po pierwsze: znalezienie w sieciówce dobrych jakościowo ubrań, które nam się podobają, to wcale nie jest prosta sprawa. Po drugie kolejki, na jakie często można tam trafić, powodują, że musimy dodać do ceny ubrania czas, jaki poświęciliśmy na jego znalezienie. Po trzecie, długość życia ubrania z sieciówki – jeśli mam mówić za siebie – u mnie jest to trzy razy krócej, niż w przypadku marek niesieciówkowych. Czy ubranie z sieciówki odsprzedamy na rynku wtórnym? Szanse są niewielkie, a kwoty raczej groszowe.

Polskie marki odzieżowe z kolei istnieją głównie online. Odpadają co prawda dzięki temu kolejki w przymierzalni i można szukać ubrań, korzystając z filtrów na stronie www, ale nie ma co ukrywać, że skoro rzeczy nie przymierzyliśmy, to może na nas nie pasować. Albo odcień koloru w rzeczywistości będzie odbiegał od tego na zdjęciach itd. jak to w przypadku zakupów online. Za to na rynku wtórnym ubrania polskich marek odzieżowych można dosyć gładko sprzedać za dobrą cenę. Uważam, że najłatwiej jest sprawdzić potencjał odsprzedaży, przeglądając archiwalne oferty dla danego produktu na allegro, olx, vinted itd. To w zakończonych aukcjach widać rzeczy, które faktycznie się sprzedały. Aktualne oferty pokazują raczej, jaką kwotę chciałby otrzymać sprzedawca, a niekoniecznie tę realną do uzyskania 😉 .

Najtrudniej ocenić koszt ubrań z drugiej ręki, bo ceny mogą być bardzo różne i to samo dotyczy czasu, jaki poświęcimy na szukanie. Przykładowo: ponieważ ja kupuję głównie używane ubrania na allegro za pomocą funkcji obserwuj wyszukiwanie, szukanie zajmuje mi ok. 5 minut dziennie i maksymalnie trwa to miesiąc, ale w większości przypadków znajduję interesującą mnie rzecz w ciągu tygodnia. 5 min * 30 dni = 150 min = max. 2,5 h w miesiącu, bez wychodzenia z domu. Gdybym kupowała w lumpeksie, na pewno płaciłabym mniej, ale kosztowałoby mnie to więcej czasu. Który sposób jest lepszy? Nie ma tu dobrych albo złych rozwiązań: jedni będą woleli tradycyjną stacjonarną tanią odzież, a inni vintage shopy online, czy allegro. Jeśli kupimy z drugiej ręki rzecz dobrej marki, to odsprzedamy ją na rynku wtórnym bez problemu i za dobrą cenę.

Przykład z życia

Przykład pochodzi z książki „The conscious closet”.

Nieświadome zakupy (dane za 10 lat)

Średnia cena za sztukę: $19, całkowity szacowany koszt garderoby: $6 726, szacowana wartość odsprzedaży: $100;

całkowita strata: $6 626.

Świadome zakupy (dane za 8 lat)

Średni koszt za sztukę: $40, całkowity szacowany koszt garderoby: $5 266, szacowana wartość odsprzedaży: $3 417;

całkowita strata: $1 849.

Na koniec może oczywistość, ale dlaczego by nie przypomnieć: często wydaje nam się, że np. nie mamy pieniędzy na sweter za 300 zł, podczas gdy na T-shirty, których nie nosimy wydaliśmy w zeszłym miesiącu podobną kwotę.

Zbierając to wszystko: w dłuższym okresie zobaczymy, że w większości przypadków na świadome zakupy potrzebujemy mniej pieniędzy. Która forma oszczędza najwięcej czasu to kwestia otwarta – zależy od tego, co nam „podpasuje”. A jeśli chcemy zmniejszyć wydatki, warto odsprzedać ubrania na rynku wtórnym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s