Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o SLOW FASHION. Czyli czego dowiedziałam się z książki „The conscious closet”

„The Conscious Closet: The Revolutionary Guide to Looking Good While Doing Good” premierę miała w sierpniu tego roku i pewnie dlatego nie doczekała się jeszcze tłumaczenia na język polski. Nie zmienia to faktu, że jest to najbardziej aktualna i najważniejsza pozycja o odpowiedzialnych zakupach odzieżowych, z jaką miałam styczność do tej pory. Nazwałabym ją nawet encyklopedią slow fashion.

Siła książki bierze się stąd, że wszystkie wskazówki, które w niej znajdujemy, są sformułowane na podstawie danych. Wypisałam sobie kilka przykładów, żebyście mogli zobaczyć, o co chodzi:

  1. Większość z nas ma w szafie za dużo ubrań. Kapsułowa garderoba złożona z 31 sztuk odzieży wystarcza, żeby stworzyć niepowtarzalne zestawy na cały rok (obliczenia dotyczą 9 topów, 3 sukienek, 3 spódnic, 6 par spodni, 5 par butów, 5 kurtek/blezerów/swetrów).
  2. Wydaje nam się, że nosimy więcej ubrań, niż ma to miejsce w rzeczywistości. Nie zakładamy ok. 70% ciuchów, które mamy w domu (71,45% to średnia z 20 krajów, w których przeprowadzono badanie). Amerykanie myślą, że noszą 43% zawartości swojej szafy, podczas gdy jest to 18%.
  3. Ubrania pierzemy za często. Liczba bakterii w jeansach po 7 dniach używania jest taka sama jak po roku (sic!) i nie szkodzi zdrowiu człowieka. Promienie UV są tak samo skuteczne w zabijaniu szkodliwych mikrobów co wybielacz.
  4. Ubrań jest więcej niż potrzebujących osób. Dlatego tak ważne jest, żeby przegląd szafy robić w sposób odpowiedzialny. Co roku świat wyrzuca na śmietnik tyle kg ubrań, że wystarczyłoby ich na T-shirty dla wszystkich dorosłych mieszkańców globu. Miejmy świadomość, że rzeczy, których pozbyliśmy się z szafy, nie znikają. Jeśli nie znajdą nowego właściciela (patrz punkt poniżej) i nie zostaną poddane recyklingowi, skończą na wysypisku śmieci.
  5. Jeśli uważamy, że będziemy mieć problem ze sprzedażą swojej odzieży, to instytucje też będą go miały. Sklepom charytatywnym udaje się sprzedać tylko 20% otrzymanych od darczyńców ubrań.
  6. Najbardziej odpowiedzialna moda to ta, którą już mamy w szafie. Wydłużenie życia ubrania o 9 miesięcy = zmniejszenie jego śladu węglowego o 20-30%.
  7. Gdy już decydujemy się na zakupy odzieżowe, ubrania z drugiej ręki są najlepszym wyborem. Oxfam szacuje, że gdyby wszyscy Brytyjczycy przez miesiąc kupowali ubrania używane zamiast nowych, Wielka Brytania zmniejszyłaby emisję gazów cieplarnianych równą 900 lotom samolotem dookoła świata.
  8. Recykling ubrań w powszechnym rozumieniu, czyli takim, że z włókien ze starych ubrań produkuje się nowe, stanowi 1% tzw. recyklingu odzieży. Pozostały recykling polega na przerobieniu odzieży na inne tekstylia jak szmatki, czyściwo itd., co w większości przypadków nie wydłuża znacząco ich życia.

Książka podzielona jest na sześć części.

Part I: Goodbye, Fast Fashion!

Elizabeth L. Cline to pierwsza osoba, od której dowiedziałam się o tym, że niechcianych ubrań jest więcej, niż potrzebujących osób. Organizacje charytatywne zazwyczaj szukają też konkretnego rodzaju odzieży (głównie wygodne ubrania i buty, które sprawdzą się w trudnych warunkach atmosferycznych). W tej części książki dowiadujemy się jak zrobić przegląd szafy w odpowiedzialny sposób.

Autorka poleca robić przegląd tylko tych ubrań, na które aktualnie jest sezon. Wtedy łatwiej jest pamiętać, czy rzeczy faktycznie nosimy i ewentualnie je potem odsprzedać. W trakcie selekcji radzi zadawać sobie pytanie, dlaczego dany ciuch nosimy lub nie. Odpowiedź przyda się przy następnych zakupach. Pisze też, żeby sprawdzać metki ubrań, które szczególnie lubimy oraz tych wyjątkowo przez nas niedarzonych sympatią lub kiepskiej jakości. Dzięki temu zdobędziemy wiedzę na temat materiałów i firm, które nam odpowiadają. Zachęca też, żeby dawać drugą szansę naszym ubraniom: może da się je zwęzić / poszerzyć? Jeśli nie jesteśmy pewni, czy zatrzymać daną rzecz, możemy powiesić ją w widocznym miejscu i przez miesiąc faktycznie próbować włączyć ją do naszych codziennych zestawów.

Śmietnik to najgorsze z możliwych miejsc, do którego mogą trafić ubrania. Wysypiska są trzecim co do wielkości źródłem emisji metanu w USA (które powstało w wyniku działalności ludzi). A metan jest groźniejszym gazem cieplarnianym od dwutlenku węgla. Wydzielają go m.in. rozkładające się ubrania z naturalnych włókien (z kolei poliester to plastik i w zasadzie się nie rozkłada).

Part Two: The Art of Less

Utrzymując w obiegu 2 miliony ton tekstyliów, oszczędzamy emisje gazów cieplarnianych na poziomie, jaki dałoby nam wycofanie z dróg 1 miliona samochodów. Dlatego warto kupować mniej ubrań, a jeśli już decydujemy się nabyć kolejne to wybierać te trwalsze i nosić możliwie długo. Elizabeth L. Cline tłumaczy jak kupować mniej, rozpoznawać dobrą jakość i zbudować kapsułową garderobę, gdzie wszystkie ubrania są niczym pasujące do siebie puzzle. Pisze też o pomocnych aplikacjach (Cladwell i Stylebook), o czym już Wam wspominałam wcześniej.

Part Three: The Art of More

Często kupujemy ubrania, bo szukamy tych właściwych, które pozwolą nam wyglądać stylowo i dobrze się czuć. Oprócz aplikacji mogą nam w tym pomóc specjaliści, czyli styliści. Elizabeth L. Cline szczegółowo opisuje, jak wygospodarować pieniądze na odpowiedzialne podejście do mody. Przypomina też, aby wyliczać prawdziwą cenę ubrań według wzoru cena/liczba użyć. Gdy kupujemy kolejne ubranie, warto oszacować jego wartość na rynku wtórnym (Autorka tłumaczy też jak to zrobić). Jeśli z jakiegoś powodu okaże się, że nie będziemy go nosić, zawsze zostanie możliwość łatwego wprowadzenia rzeczy do ponownego obiegu i nie skończy ona na śmietniku.

Part Four: The Sustainable Fashion Handbook

O materiałach i ich wpływie na środowisko oraz nasze zdrowie. Także o tym, jak szukać etycznych marek. Nie rozpisuję się przy tym punkcie, bo myślę, że to temat na osobny post.

Part Five: Make It Last

Autorka na przykładzie grafik pokazuje jak naprawiać zniszczone ubrania, w jaki sposób prać, żeby przedłużać ich żywot, a nawet jak usuwać plamy. Obszerne, fajne opracowanie 🙂 .

Part Six: The Fashion Revolution

Jak wspominałam, temat jest w książce poruszany kompleksowo. Dowiemy się z niej nawet o tym, w jaki sposób możemy zostać aktywistą i skutecznie walczyć o zmiany systemowe dotyczące przemysłu odzieżowego.

Czego mi brakuje?

Podoba mi się, że Autorka nie tworzy ścisłych zasad, według których mamy postępować. To realistyczna książka – uwzględnia fakt, że każdy z nas jest inny, więc świadome budowanie garderoby u różnych osób nie będzie się odbywało tak samo. Elizabeth L. Cline podkreśla, że bez względu na nasze podejście do mody, możemy odpowiedzialnie zarządzać garderobą. I opisuje różne drogi pomocne w osiągnięciu celu.

Jedyne, czego mi brakuje to obszerniejsze opracowanie tematu odpowiedzialnej mody w przypadku poszukiwaczy trendów. Na początku książki Elizabeth L. Cline pisze, że także ta grupa może odpowiedzialnie podchodzić do zakupów ubraniowych, nie rezygnując przy tym z noszenia najmodniejszych ciuchów. Rozwiązanie, jakie zaproponowała to wypożyczalnie i wymiana ubrań ze znajomymi. Nie wiem jak w USA, ale w Polsce nie ma chyba wypożyczalni ubrań, które są aktualnym hitem sezonu, a znajomi też raczej nie będą chętni do wymieniania się swoimi najnowszymi nabytkami. Poszukiwacze trendów to grupa, która z pewnością napędza przemysł fast fashion, więc od zmiany ich postawy wiele zależy, dlatego czuję niedosyt. Może coś mi umknęło podczas czytania? W każdym razie na pewno sięgnę po tę książkę jeszcze nie raz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s