Ekologiczne rozwiązania w domu, które ułatwiają życie

Dosyć regularnie w rozmowach spotykam się z określeniami „moda na ekologię” i „eko-świry”. Ci, którzy wprowadzają ekologiczne rozwiązania w swoim otoczeniu dobrze wiedzą na jakie wyzwania można napotkać, natomiast o tych z nas, którzy ignorują zalecenia naukowców (i to jest najczęściej ta grupa, która używa wspomnianych określeń 😉 ) Kasia Gandor nagrała bardzo fajny film „Globalne ocieplenie: czemu jesteśmy bierni i co możesz zrobić, by je ograniczyć?”:

Ja chciałam dzisiaj napisać o ekologicznych rozwiązaniach, które były proste do wdrożenia i ułatwiły mi życie – żeby pokazać drugą stronę medalu, czyli jak nie zwracanie uwagi na środowisko potrafi utrudnić nam codzienne czynności.

Płyn do płukania, płyn do naczyń, „Kret”…

O domowo robionych środkach czystości krążą różne opinie. Ja też niestety nie ze wszystkich przepisów jestem zadowolona (niektóre nie działały!), ale dla przeciwwagi muszę przyznać, że kilka okazało się perełkami.

Do mycia naczyń i powierzchni kuchennych: w wielorazowej butelce ze spryskiwaczem przy zlewozmywaku stoi sobie mieszanka. Szklanka wody, szklanka octu, olejek eteryczny wg uznania. Niepozorne, a myje naczynia, blaty i płytki, dobrze sobie radzi z lepką warstwą, którą znają wszyscy posiadacze gazowych kuchenek. Polecam lawendowy olejek eteryczny, bo skutecznie zabija zapach octu i uspokaja podczas sprzątania 😀 Obok spryskiwacza stoi też kwasek cytrynowy, który przydaje się, gdy do naczyń coś przywarło.

Armatura łazienkowa: kwasek cytrynowy. Dobrze radzi sobie z kamieniem i nadaje połysk.

Płyn do płukania: 220 ml wody, 40 g kwasku cytrynowego, kilka kropel olejku eterycznego mieszamy w pojemniku. Do płukania używamy 2-3 łyżek.

Udrażnianie rur: to pewnie znacie, ja dopiero odkryłam; kilka łyżek sody oczyszczonej zalewamy 1/3 -1/2 szklanki octu. Wersja przepisu do zadań specjalnych tu.

Działający dezodorant bez aluminium

Biały kruk. Gdzieś jest, lecz nie wiadomo, gdzie. W tym roku udało się go znaleźć. Przetestowany przez kobietę i mężczyznę. Tak naprawdę zauważam nie tylko działanie dezodorujące, ale też antyperspiracyjne. Ponieważ dezodorant ma naturalny skład, następnym razem spróbuję zrobić go sama. Jest dużo bardziej wydajny, niż produkty w kulce, sztyfcie, czy sprayu. Opakowanie szklane. Link. Post nie jest sponsorowany, gdy opracuję przepis jak zrobić podobny dezodorant w domu na pewno dam znać. Chętnie poznam też Wasze receptury 🙂

Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego

Pudło. Barbara Kwiatkowska w swojej bardzo wysoko ocenianej książce o pielęgnacji pisze o tym, że podział na kremy do twarzy i kremy do oczu jest sztuczny, wprowadzony został by zwiększyć sprzedaż. Tymczasem jest wiele uniwersalnych substancji, jak np. masło shea, które jest najlepszym kremem do stóp, może być kremem pod oczy, balsamem do ciała, a nawet odżywką do włosów. Jest też składnikiem dezodorantów. Ale ja w zasadzie chciałam napisać Wam nie o shea, tylko o dobrym mydle w kostce, np. mydle Aleppo (zawiera olej laurowy). Taka kostka zastępuje: żel pod prysznic, żel do mycia twarzy, płyn do higieny intymnej, piankę do golenia (olejek laurowy łagodzi podrażnienia i sprzyja gojeniu się ran). Czyli teraz jadąc w podróż zamiast czterech kosmetyków zabieram… mydło w kostce. Dodatkowo, dobre mydło nie podrażnia skóry tak jak większość żeli pod prysznic, więc nie potrzebujemy tak często korzystać z balsamu. Mydło Aleppo nadaje się też dla czworonogów.

Gdyby sposoby babć działały to nie byłoby współczesnych kosmetyków

Taką myśl długo miałam z tyłu głowy, przynajmniej jeśli chodzi o szampony do włosów. Nigdy przecież nie słyszałam, żeby ktoś zachwalał mycie czupryny mydłem i spłukiwanie jej octem. Tak się jednak stało, że dotarłam do momentu, gdy uczulały mnie wszystkie szampony świata ;). Dygresja: czy wiecie, że jednym z objawów uczulenia na szampon może być dość spektakularne wypadanie włosów? Wracając, wyobraźcie sobie, ile pieniędzy wydałam na szampony (z niższej i wyższej półki), skoro żadnego z nich nie mogłam używać dłużej, niż miesiąc oraz ile to było niepotrzebnego plastiku. I nie, pod innymi względami nie jestem alergikiem. Tylko te szampony jakoś zawsze musiały mi zrobić krzywdę. Jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało, po przeczytaniu rad na blogach tzw. włosomaniaczek umyłam włosy glinką, której do tej pory używałam jako maseczki do twarzy, a którą jak sobie przypomniałam rzeczywiście poleca się zamiast szamponu w materiałach o zero waste.

Glinek na rynku jest wiele, ja mam akurat tę. Jej plusem jest papierowe opakowanie.

Okazało się, że, glinka naprawdę MYJE włosy. To było pierwsze zdziwienie. Po drugie, włosy przestały się puszyć, łuski zostały zamknięte. Po trzecie, nie przesuszały się już od prostownicy (chyba domknięcie łuski podniosło ich odporność). Po czwarte: zrobiło się ich wizualnie duuuużo, bo odbiły u nasady. Po piąte: o 1-2 dni dłużej zachowują świeżość pomiędzy myciami. Przestałam potrzebować: odżywki, suchego szamponu, sprayu na objętość włosów, preparatu chroniącego włosy przed wysokimi temperaturami, lakieru, no i oczywiście tony szamponów… Nie tracę też czasu na szukanie nowych cudownych kosmetyków. Do mycia potrzebuję łyżki glinki Ghassoul, którą zamawiam w kilogramowym opakowaniu.

Bezcenne

We wprowadzaniu ekologicznych rozwiązań u siebie w domu widzę też inną zaletę. Wydaje mi się, że ponieważ wkładamy wysiłek w zmniejszenie śladu jaki wywieramy na środowisko, rosną też nasze wymagania wobec instytucji. Nie chcemy, żeby nasze starania zostały zmarnowane przez inne podmioty. A przecież wszyscy wiemy jak ważni są duzi gracze, jeśli chodzi o zanieczyszczenie środowiska.

Z czasem wpadamy na coraz lepsze rozwiązania, zauważamy więcej. Jesteśmy bardziej świadomi, które rozwiązania są szkodliwe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s